<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988</id><updated>2012-03-04T08:11:48.108-08:00</updated><category term='zupy'/><category term='muffins'/><category term='vege - more or less'/><category term='warzywa'/><category term='kanapki'/><category term='mozzarella'/><category term='intro'/><category term='tanie danie'/><category term='bulion'/><category term='szybkie danie'/><category term='syrop'/><category term='por'/><category term='tortilla'/><category term='kuchnia karaibska'/><category term='naleśniki'/><category term='babeczki'/><category term='sosy'/><category term='deser'/><category term='surówka'/><category term='wskazówki przyjemne i pożyteczne'/><category term='bakłażan'/><category term='kurczak'/><category term='fail'/><category term='pesto'/><category term='śniadanie'/><category term='zapiekanka'/><category term='limonka'/><category term='wieprzowina'/><title type='text'>Drobnym Smaczkiem</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>32</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-5256240952946528813</id><published>2012-03-04T08:11:00.000-08:00</published><updated>2012-03-04T08:11:48.119-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='syrop'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='limonka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia karaibska'/><title type='text'>Syrop limonkowy...</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qdY5Ujygt9E/T1OSYW7B_-I/AAAAAAAAGlk/vNscvrpoOxA/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://2.bp.blogspot.com/-qdY5Ujygt9E/T1OSYW7B_-I/AAAAAAAAGlk/vNscvrpoOxA/s200/2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;...to kolejny przepis z książki &lt;i&gt;Kuchnia karaibska&lt;/i&gt;, którą wypatrzyłam ostatnio w Dedalusie za całe siedem złotych. Syrop jest nieprzyzwoicie wręcz słodki, ale do tego kwaśny, co w przyjemny sposób się równoważy. Przepis według źródła posłużyć może do zasłodzenia równo czterech osób, jednak nie wyobrażam sobie, jak mikra ilość przypadałaby w takim przypadku na jednego wchłaniającego&lt;span style="color: #783f04;"&gt;*&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;limonka (tak naprawdę, to dwie załatwią Wam cały deser, i skórkę, i sok, więc nie wiem, skąd się wzięła ta 'jedna' w książce),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki drobnego cukru,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki zimnej wody,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki soku z limonki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka mąki (w oryginale kukurydzianej; ziemniaczana też pięknie wszystko wiąże - sprawdzone!).&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Obrać limonkę, usuwając gorzkie, białe błony; skórkę pokroić na cienkie paski&lt;span style="color: #783f04;"&gt;**&lt;/span&gt;.W małym rondlu wymieszać cukier z wodą, dodać skórkę limonki i doprowadzić to wszystko do wrzenia. Gotować na wolnym ogniu pod przykryciem przez 15 minut. Dolać sok, wsypać mąkę i wszystko dokładnie wymieszać. Gotować bez przykrycia przez trzy minuty, stale mieszając, aż syrop zgęstnieje i będzie klarowny; zostawić następnie do ostygnięcia. Przed podaniem trzymać w lodówce przez co najmniej godzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;________________________________________________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*To znaczy, wiem, oczywiście: dokładnie połowa tego, co jest na zdjęciu. To dobra porcja, jeżeli wziąć pod uwagę stężenie cukru w syropie, zła - jeżeli chodzi o efekt psychologiczny, który stanie się udziałem chyba każdej osoby, patrzącej na półcentymetrowej grubości plamę zielono-żółtej paciai na dnie szklaneczki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;**Tyle książka. Można także zrobić inaczej: zetrzeć skórkę z obu limonek, a potem - także z obu - wycisnąć sok. I tak właśnie radzę postąpić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-5256240952946528813?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/5256240952946528813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=5256240952946528813&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5256240952946528813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5256240952946528813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2012/03/syrop-limonkowy.html' title='Syrop limonkowy...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-qdY5Ujygt9E/T1OSYW7B_-I/AAAAAAAAGlk/vNscvrpoOxA/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-8711770199086696483</id><published>2012-03-04T07:51:00.004-08:00</published><updated>2012-03-04T07:55:08.234-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia karaibska'/><title type='text'>Kurczak z szynką po jamajsku...</title><content type='html'>&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TZBCILKq_Pw/T1OKkjHjfHI/AAAAAAAAGlc/W0ezH9VFq5A/s1600/galka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-TZBCILKq_Pw/T1OKkjHjfHI/AAAAAAAAGlc/W0ezH9VFq5A/s200/galka.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt; ...czyli opowieść o spleśniałym orzechu palmy kokosowej. Bo miało być mleczko nie z puszki, tylko takie naturalne, uzyskane własnoręcznie przy pomocy prywatnego śrubokręta, wiertarki i młotka. Kiedy skończyliśmy przebijanie się przez skorupkę, coś zaczęło pośmierdywać z lekka, a miąższ kokosowy, zwykle twardy i uparty, odchodził od skorupki jak rasowy mięczak. I wtedy się okazało. Że nasz mały orzeszek, nasze importowane maleństwo, jest pusty! I było bez mleczka kokosowego&lt;span style="color: #783f04;"&gt;*&lt;/span&gt;.&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-q1x_hRfYXsY/T1OKj9Q0yKI/AAAAAAAAGlU/h0oLsytdjO8/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-q1x_hRfYXsY/T1OKj9Q0yKI/AAAAAAAAGlU/h0oLsytdjO8/s200/4.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;li&gt;50g masła,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;700g filetów z piersi kurczaka pokrojonych na trzycentymetrowe kawałki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;średnia drobno pokrojona cebula,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka curry,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki cynamonu mielonego,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki kardamonu mielonego,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100g szynki pokrojonej w kostkę,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże jabłko, pokrojone grubo, pozbawione skórki i gniazd nasiennych,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 średni zielony banan, pokrojony w plasterki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 średnie mango, pozbawione nasion i grubo pokrojone,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 duże obrane, pozbawione nasion i grubo pokrojone pomidory,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 i 1/4 szklanki mleczka kokosowego,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka soku cytrynowego,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki soli,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki jogurtu naturalnego.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LUiVzrH4U9I/T1OKidSyBLI/AAAAAAAAGlM/8TrA8YOA610/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-LUiVzrH4U9I/T1OKidSyBLI/AAAAAAAAGlM/8TrA8YOA610/s200/1.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W dużym garze z grubym dnem usmaż pokrojonego kurczaka, dodaj cebulę i podgrzewaj tak długo, by zmiękła. Dodaj curry, cynamon, kardamon, gałkę muszkatołową, podgrzewaj, stale mieszając, przez minutę. Dodaj szynkę, jabłko, banana, mango, pomidory, dolej mleczko kokosowe, sok cytrynowy, posól do smaku. W razie potrzeby dolej wodę, aby płyn przykrył mięso. Duś pod przykryciem 45 minut, od czasu do czasu mieszając. Dolej jogurt i wymieszaj, ale nie doprowadzaj potrawy do wrzenia. Podawaj z czym tam sobie chcesz, ale tak naprawdę w tym przypadku liczy się wyłącznie biały ryż.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;___________________________________________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-size: x-small;"&gt; *Ale wy tego nie róbcie, bo niezawodna intuicja podpowiada mi, że bez mleczka to już nie to samo.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-8711770199086696483?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/8711770199086696483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=8711770199086696483&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/8711770199086696483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/8711770199086696483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2012/03/kurczak-z-szynka-po-jamajsku.html' title='Kurczak z szynką po jamajsku...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TZBCILKq_Pw/T1OKkjHjfHI/AAAAAAAAGlc/W0ezH9VFq5A/s72-c/galka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-492863874608560264</id><published>2012-02-25T07:34:00.001-08:00</published><updated>2012-02-25T07:40:05.082-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='por'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie danie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tanie danie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zapiekane pory...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli nasze pierwsze blanszowanie. Przepis pochodzi z małej, zgrabnej książki &lt;i&gt;Tanie dania. 101 sprawdzonych przepisów&lt;/i&gt;, wydanej w oryginale przez BBC Books i zawiera mnóstwo receptur, które nie rujnują portfela. Przynajmniej teoretycznie, bo znaleźć tam można również jagnięcinę, o której powiedzieć można wiele, ale nie to, że jest tania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój Boże, gdyby ktoś mi powiedział, że przyjdzie mi kiedyś kroić solidny porowy bloczek i będę w stanie to przełknąć, na dodatek ze smakiem, uznałabym, że jest niespełna rozumu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;4 pory z odciętymi końcówkami (przekrojone na pół wzdłuż i umyte),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;225g cienkich plastrów szynki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;198g odsączonej kukurydzy z papryką z puszki (dodaliśmy całą puszkę zwykłej kukurydzy i wkroiliśmy jedną czerwoną paprykę),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;duży pomidor bez pestek,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25g masła,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25g mąki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300ml mleka,&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki pełnoziarnistej musztardy (dla nas było jej zdecydowanie za mało),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50g tartego sera cheddar (ze zwykłym też jest pyszne).&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pory blanszować we wrzątku przez dwie minuty, potem opłukać zimną wodą i odsączyć. Każdy kawałek pora owinąć szynką i ułożyć w wysmarowanej masłem blasze albo naczyniu żaroodpornym (wg książki ma ono mieć pojemność 2,25l); posypać kukurydzą, pomidorem (i papryką). Masło, mleko i mąkę zagotować w garze, ubijając na masę. Dodać musztardę i gotować przez&amp;nbsp; 2-3 minuty na wolnym ogniu. Pory zalać mamałygą, posypać to wszystko serem i wstawić do pieca (200 stopni Celsjusza) na pół godziny, aż się zezłocą (u nas już po siedemnastu minutach powierzchnia zaczęła się przypalać, ale to pewnie wina sera).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-492863874608560264?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/492863874608560264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=492863874608560264&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/492863874608560264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/492863874608560264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2012/02/zapiekane-pory.html' title='Zapiekane pory...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-7802252961060691442</id><published>2011-09-10T15:19:00.000-07:00</published><updated>2011-09-10T15:23:31.189-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><title type='text'>Pancakes zwykłe i kakaowe...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli: curry z wczoraj i przedwczoraj było smaczne, ale najpierw dzisiejsze naleśniki. Tym razem w wydaniu amerykańsko-kanadyjskim - grube i z proszkiem do pieczenia. Cuda, proszę Państwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PM8YYJ84iS4/TmviJAB0LEI/AAAAAAAAGiw/0vy3dvTR2uI/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-PM8YYJ84iS4/TmviJAB0LEI/AAAAAAAAGiw/0vy3dvTR2uI/s320/2.jpg" width="208" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt; (tym razem w filiżankach)&lt;b&gt;:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;filiżanka mąki,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka proszku do pieczenia,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół łyżeczki sody oczyszczonej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół łyżeczki wanilii (pewnie chodzi o cukier, my dodaliśmy aromatu),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ćwierć łyżeczki soli,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jajo,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;półtorej filiżanki maślanki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dwie łyżeczki masła. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VBdEX-oJDCM/TmviKBRUDyI/AAAAAAAAGi0/dq8lg_bfD18/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="206" src="http://4.bp.blogspot.com/-VBdEX-oJDCM/TmviKBRUDyI/AAAAAAAAGi0/dq8lg_bfD18/s320/1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Jajko ubić w misce, dodać maślankę. W innym naczyniu zmieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, sól. Połączyć składniki sypkie i jajko z maślanką, wymieszać do momentu połączenia się składników, dodać wanilię. Im mniej mieszania, tym naleśniki bardziej puszyste. Masło rozpuścić na patelni i wlać je po ostudzeniu do ciasta naleśnikowego. Wymieszać. Nadmiar masła z patelni wytrzeć ręcznikiem papierowym. Czas na smażenie! Niewielkie porcje ciasta (około pół chochelki, tak mi się wydaje, ale to nie jest jakiś dogmat) wylewać na małą patelnię. Obracać na drugą stronę kiedy na górze utworzą się bąbelki. Całkowity czas smażenia (na jeden naleśnik) to &lt;i&gt;circa&lt;/i&gt; 4-6 minut. Według oryginalnego przepisu taka ilość ciasta starczy na 8-10 naleśników, ale nie wiem, jak duży jest amerykański &lt;i&gt;cup&lt;/i&gt;, poza tym, nasze naleśniki chyba były trochę większe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A, miały być jeszcze kakaowe. Nic prostszego - do składników sypkich należy dodać trochę gorzkiego kakao, a ilość cukru powiększyć wedle smaku. To chyba tyle. W zasadzie wypadałoby przy tym zrezygnować z aromatu waniliowego, ale to kwestia preferencji.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-7802252961060691442?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/7802252961060691442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=7802252961060691442&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/7802252961060691442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/7802252961060691442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/09/pancakes-zwyke-i-kakaowe.html' title='Pancakes zwykłe i kakaowe...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-PM8YYJ84iS4/TmviJAB0LEI/AAAAAAAAGiw/0vy3dvTR2uI/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-4629098770694404729</id><published>2011-09-07T15:46:00.000-07:00</published><updated>2011-09-07T15:48:14.144-07:00</updated><title type='text'>Czerwona Pasta Curry...</title><content type='html'>...lub skandal tuż za progiem. W poszukiwaniu pomysłów na jutrzejszy obiad (już trzeci dzień wchłaniamy jakiekolwiek kanapki z czymkolwiek) natknęłam się na zalegającą na półce, zabawnie uginającą się pod naciskiem palców czerwoną pastę curry. W związku z tym będzie. Curry. Jutro. Może nawet z wołowiną! W ramach usprawiedliwiania się i tłumaczenia z używania półproduktów, postaram się znaleźć jakiś superprawdziwy i absolutnie-nie-do-zrobienia-w-Polsce przepis na czerwoną, tajską pastę. Ależ będzie! Albo i nie będzie, zależy od ceny i jakości wołowiny, którą zaoferują nam pobliscy sprzedawcy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-4629098770694404729?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/4629098770694404729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=4629098770694404729&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4629098770694404729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4629098770694404729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/09/czerwona-pasta-curry.html' title='Czerwona Pasta Curry...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-4154746785323609572</id><published>2011-09-02T15:31:00.001-07:00</published><updated>2011-09-03T13:39:49.962-07:00</updated><title type='text'>Pierogi z kurczakiem, ananasem i mango...</title><content type='html'>...a kuku! Nie ma przepisu! Pierogi w tej dziwacznej wersji będą, kiedy już opracujemy recepturę. Może wreszcie wymyślimy coś sami ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-4154746785323609572?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/4154746785323609572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=4154746785323609572&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4154746785323609572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4154746785323609572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/09/pierogi-z-kurczakiem-ananasem-i-mango.html' title='Pierogi z kurczakiem, ananasem i mango...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-1221350164341792058</id><published>2011-09-02T02:55:00.000-07:00</published><updated>2011-09-02T02:56:59.321-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege - more or less'/><title type='text'>Pewien Nadziany Kabaczek...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli parę słów o nieuwadze i niegramotności. Kabaczek był pyszny, solidnie doprawiony, aromatyczny, ale zamiast przeciąć go wszerz, podzieliłam go na pół wzdłuż, skutkiem czego trzeba było skrócić czas pieczenia, a całe danie rozłaziło się na boki. Tylko co z tego? ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kabaczek,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mięso mielone (my użyliśmy kurczaka),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dużo pieczarek; oryginalny przepis mówi o 6-7 sporych, my dodaliśmy całe opakowanie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 średnie cebule,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;dwie papryki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jajo (opcjonalnie; może się okazać niepotrzebne - tak, jak u nas),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przyprawa do mięsa mielonego (zupełnie zbędna, polecamy zrezygnować z mieszanek w ogóle lub robić je samemu, ale to temat na osobną notkę),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pieprz,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zioła prowansalskie,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;bazylia,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;oregano,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;oliwa,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;masło,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;marchew,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ser żółty lub topiony.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Sos &lt;/b&gt;(nie robiliśmy go, rozcieńczony koncentrat pomidorowy i sos z duszenia warzyw dały radę)&lt;b&gt;:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki koncentratu pomidorowego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1,5 łyżki octu jabłkowego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1,5 łyżki magi,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 łyżki wody,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki cukru&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt;Kabaczka należy obrać, przeciąć, jako się rzekło, na pół i wydrążyć miąższ ze środka. Ma przypominać rurkę. Rurkę - nie łódkę! Posolić, popieprzyć (tylko solidnie) i wstawić do lodówki na czas przygotowania reszty składników. Pieczarki, cebulę, marchew i paprykę pokroić w kostkę; grzybki wrzucić na rozgrzane na patelni masło, poczekać aż puszczą sok, posolić, popieprzyć, dodać paprykę oraz marchewkę i dusić do miękkości. Odstawić do ostygnięcia. Rozgrzać oliwę i zezłocić cebulę, dolewając wody, zostawiając, by odparowała i ogólnie nie dopuszczając do przypalenia się warzywa. Dodać mięso i przyprawić ziołami prowansalskimi, bazylią, oregano, solą, pieprzem. Ostudzić. Mięso połączyć z warzywami (ale bez sosu z duszenia!); jeżeli farsz jest zbyt sypki - wbić jajko i dokładnie wymieszać. Kabaczka wyjąć na światło dzienne, nadziać, przykryć plastrami sera, ułożyć w naczyniu żaroodpornym, podlać sosem z pieczarek i papryki, a także wodą i zapiekać przez około godzinę w 180 stopniach. Po ok. 40 minutach polać kabaczka sosem pomidorowym lub samym koncentratem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-1221350164341792058?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/1221350164341792058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=1221350164341792058&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1221350164341792058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1221350164341792058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/09/pewien-nadziany-kabaczek.html' title='Pewien Nadziany Kabaczek...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-4743773821987668995</id><published>2011-08-29T16:44:00.000-07:00</published><updated>2011-08-29T16:44:50.348-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupełnie-Nie-Gazpacho...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cLTWj4jUxRw/Tlwh43NQBeI/AAAAAAAAGiE/sA4zvEjjkeo/s1600/Gazpacho.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://1.bp.blogspot.com/-cLTWj4jUxRw/Tlwh43NQBeI/AAAAAAAAGiE/sA4zvEjjkeo/s200/Gazpacho.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;...czyli krótka historyjka o przejściu od chłodnika do zupy na gorąco. O gazpacho myśleliśmy już od dłuższego czasu, zakładając, że kuchnia hiszpańska nie ma innego wyjścia i musi być smaczna zawsze. Jak się okazało - niekoniecznie, przynajmniej według mnie. Przepis polecił zmiksowanie pomidorów bez skóry, małej papryki, dwóch ogórków, oliwy, octu jabłkowego, paru przypraw i bazylii. Fuuuuu! Dominujący smak zupy był nawet całkiem niezły, kwaskowaty, ale tło pozostawiało wiele do życzenia, przynajmniej dla mnie. Strasznie surowe danie, do tego zimne; nie w moim stylu. Ponad kilogram pomidorów zamieniliśmy w krwawą pulpę, w związku z tym zupę trzeba było ratować.Przede wszystkim - wrzuciliśmy ją na ogień. Potem dodaliśmy cząstki ananasa i kumin. Nie mogę polecić tej indyjsko-hiszpańskiej kombinacji, chociaż według Rafy była pyszna.&lt;br /&gt;Następnego dnia pokusiliśmy się o powtórkę. Wzięliśmy około siedmiu-dziewięciu pomidorów (nie skórowaliśmy ich), dwie małe cebule, dwa ząbki czosnku i oliwę, po czym przepuściliśmy przez mikser, tworząc bazę do indywidualnych wypadów. Moja wersja zawierała mocny dodatek - kawałek pokrojonego sera koziego. Rafał sypnął sobie sporą dawkę kuminu i z sera zrezygnował. Aha, zmielone warzywa należy przecedzić przez sito, żeby konsystencja dania stała się gładka.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-4743773821987668995?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/4743773821987668995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=4743773821987668995&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4743773821987668995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4743773821987668995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/08/zupenie-nie-gazpacho.html' title='Zupełnie-Nie-Gazpacho...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-cLTWj4jUxRw/Tlwh43NQBeI/AAAAAAAAGiE/sA4zvEjjkeo/s72-c/Gazpacho.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-896246133939511776</id><published>2011-06-09T08:20:00.000-07:00</published><updated>2011-06-09T10:24:54.163-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffins'/><title type='text'>Muffins rabarbarowe...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;...czyli  nasz (dotychczasowy) absolutny numer jeden, jeżeli mowa o babeczkach.  Są przepyszne, słodkie, ale kwaskowate, z soczystymi kawałkami rabarbaru  i orzechami włoskimi oraz aromatycznym cynamonem na wierzchu. Zniknęły w  kilka minut.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Składniki*&lt;/b&gt;&lt;b&gt;:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;pół szklanki cukru,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;1/6 szklanki oleju,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;jajko,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;aromat waniliowy,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;pół szklanki maślanki,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;około 170 g rabarbaru,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;pół szklanki pokrojonych łuskanych orzechów włoskich,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;szklanka mąki pszennej,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;pół łyżeczki sody.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Cukier, jajo, aromat, olej i maślankę wymieszać w misie. Dodać pokrojony w kostkę rabarbar&lt;span style="color: #783f04;"&gt;** &lt;/span&gt;i  orzechy; potem stopniowo wsypywać składniki sypkie: mąkę, sodę, proszek  do pieczenia. Mieszać krótko, przełożyć do foremek, posypać cynamonem  (lub cukrem &lt;b&gt;i&lt;/b&gt; cynamonem), piec 20-30 minut w 180-200 stopniach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;_____________________________________________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;*Na  8 dużych (z prawie pełnej foremki surowego ciasta) lub 16 małych  (1/2-2/3 foremki) babeczek; trochę nie wiem, o co chodzi, bo oryginalnie   ilości składników są dwa razy większe. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;**Dla laików - rabarbar się &lt;u&gt;obiera&lt;/u&gt; z tej zewnętrznej skórki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-896246133939511776?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/896246133939511776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=896246133939511776&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/896246133939511776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/896246133939511776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/06/muffins-rabarbarowe_09.html' title='Muffins rabarbarowe...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-1235993524365981379</id><published>2011-06-06T08:44:00.000-07:00</published><updated>2011-06-06T09:16:12.278-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babeczki'/><title type='text'>Muffins z sezamem i szczypiorkiem...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli pierwsze podejście do &lt;i&gt;muffins&lt;/i&gt;, które nie zabijałyby słodyczą (niezależnie od tego, jak przyjemna to śmierć), a także debiut naszej nowej, silikonowej-formy-do-pieczenia-babeczek-która-jest-świetna. &lt;i&gt;Muffins&lt;/i&gt; są bardzo smaczne, chociaż nie jestem przekonana, czy cukier wyszedł przepisowi na dobre; z dziennikarskiego obowiązku nie usuwam tego składnika z receptury, ale następnym razem prawdopodobnie go sobie darujemy&lt;span style="color: #783f04;"&gt;*&lt;/span&gt; ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-l7CPnnQpxmo/Tez1lLNNbJI/AAAAAAAAGYQ/moL_GoXj4Wc/s1600/DSC01578.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-l7CPnnQpxmo/Tez1lLNNbJI/AAAAAAAAGYQ/moL_GoXj4Wc/s200/DSC01578.JPG" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;szklanka mąki pszennej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;szklanka mąki kukurydzianej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;pół łyżeczki sody oczyszczonej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;łyżeczka soli,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;1/4 szklanki cukru,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;6 łyżek masła,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;pęczek szczypiorku,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;jajo,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;szklanka maślanki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;1/3 szklanki uprażonych na suchej patelni ziarenek sezamu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WwzrJ299evw/Tez1jMcWHPI/AAAAAAAAGYM/hxWFFRfL8eE/s1600/DSC01582.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-WwzrJ299evw/Tez1jMcWHPI/AAAAAAAAGYM/hxWFFRfL8eE/s200/DSC01582.JPG" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, sodę, cukier, sezam i sól wymieszać. Szczypiorek poszatkować i podsmażyć na dwóch łyżkach masła. Dodać pozostałe cztery łyżki i roztopić. Zdjąć z ognia. Do połączonych suchych składników dodać szklankę maślanki, lekko ubite jajo oraz szczypiorek z masłem. Wymieszać&lt;span style="color: #783f04;"&gt;**&lt;/span&gt;, wypełnić foremki do 3/4 wysokości i piec przez 20 minut w 230 stopniach. Podawać ciepłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Mam słabość do takich 'śniadaniowych kolorów ziemi' na fotografiach jedzenia. &lt;br /&gt;PPS To nie mleko, to maślanka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;___________________________________________________________________________ &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Kto zresztą wie, co się będzie działo przy kolejnym gotowaniu? Mamy silny imperatyw udoskonalenia tego wypieku, a naszym celem jest stworzenie jakiegoś względnie lekkostrawnego substytutu czipsów, stąd przypuszczam, że będziemy eksperymentować z cebulką i papryką. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;**&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Naczelna zasada, której trzeba się trzymać przy wypieku jakichkolwiek &lt;i&gt;muffins &lt;/i&gt;mówi: ciasto mieszać dużą łyżką (absolutnie &lt;u&gt;nie mikserem&lt;/u&gt;) do momentu połączenia się składników i ani chwili dłużej, w przeciwnym wypadku babeczki (podobno) będą twarde.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-1235993524365981379?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/1235993524365981379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=1235993524365981379&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1235993524365981379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1235993524365981379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/06/muffins-z-sezamem-i-szczypiorkiem.html' title='Muffins z sezamem i szczypiorkiem...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-l7CPnnQpxmo/Tez1lLNNbJI/AAAAAAAAGYQ/moL_GoXj4Wc/s72-c/DSC01578.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-5769814070802276517</id><published>2011-05-30T10:25:00.000-07:00</published><updated>2011-05-30T10:42:06.104-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tortilla'/><title type='text'>Tortille z mąki pszennej...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli podrobiony Meksyk na całego. Połączyliśmy w końcu naszą miłość do tortilli i skłonność do robienia wszystkiego własnoręcznie, co ostatecznie wyszło nam na (bardzo) dobre. Całą inicjatywę poprzedziło niemalże-kupienie placków w Lidlu, ale w ostatniej chwili przypomnieliśmy sobie ( i całe szczęście!) moje ostatnie nimi zatrucie, a także ich skład.&lt;br /&gt;Rzecz jasna, przejedliśmy się tym specyfikiem jak ostatnie świnie (dwa i pół placka na głowę w ramach 'testowania'. Tja, 'testowanie':&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Słuchaj&lt;/i&gt; - OMNOMNOM - &lt;i&gt;nie sądzisz, że te tortille są ciut niedosmażone?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Czekaj, już patrzę&lt;/i&gt; - OMNOMNOM - &lt;i&gt;Nie no, z tej strony są spoko.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;O, to ja może ze złej strony jadłam?&lt;/i&gt; (OMNOMNOMNOM) &lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Zobacz, a ten jakby grubszy...?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- OMNOMNOMNOMNOM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a potem, jak to w życiu bywa, jeszcze po trzy tortille z nadzieniem, ajjjjj! A miało być obiadu na dwa dni), ale kto by się tym przejmował. Zdjęć nie ma. Tortilla jaka jest - każdy widzi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;200g mąki pszennej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżka masła,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka soli,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/4 litra wody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystko wymieszać i zagnieść, coby miało konsystencję ciasta na makaron (znaczy do rąk się nie lepiło się), w razie potrzeby dodać więcej mąki lub wody. Zagnieść, rwać na kawałki i rozwałkowywać na bardzo cienkie placki. Wrzucać na rozgrzaną patelnię - ale, uwaga!&amp;nbsp; b e z &amp;nbsp; t ł u s z c z u&amp;nbsp; -&amp;nbsp; i smażyć po obu stronach, aż się zarumienią.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-5769814070802276517?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/5769814070802276517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=5769814070802276517&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5769814070802276517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5769814070802276517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/05/tortille-z-maki-pszennej.html' title='Tortille z mąki pszennej...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-8234534448924482742</id><published>2011-05-29T13:11:00.000-07:00</published><updated>2011-05-29T13:18:57.500-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mozzarella'/><title type='text'>Małe mozzarelle z groszkiem i brokułami...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bnmZXV8Nql0/TeKnzIOemJI/AAAAAAAAGX8/e9xGDjZDIlE/s1600/Serki2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-bnmZXV8Nql0/TeKnzIOemJI/AAAAAAAAGX8/e9xGDjZDIlE/s200/Serki2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;...czyli brylancik z nutką zawodu. Kuleczki sera były przepyszne, za to warzywa zawiodły na całej linii. Brokuły, nie wiedzieć czemu, zrobiły się po parzeniu bardzo gorzkie, a groszek konserwowy niestety nie sprostał zadaniu i nie był w stanie zastąpić świeżego - na co liczyliśmy. Krótko mówiąc - do powtórzenia albo modyfikacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Vj9LF8roKEQ/TeKn0xtVdxI/AAAAAAAAGYA/BgB4cpdL3Gc/s1600/Serki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Vj9LF8roKEQ/TeKn0xtVdxI/AAAAAAAAGYA/BgB4cpdL3Gc/s320/Serki.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;300g małych kulek mozzarelli,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;100g mrożonego groszku,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;100g brokułów,&lt;br /&gt;100g tartego parmezanu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jedno jajo,&lt;br /&gt;gałązka mięty,&lt;br /&gt;gałązka bazylii,&lt;br /&gt;szklanka bułki tartej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cztery łyżki oliwy &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pieprz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Groszek i brokuły ugotować na parze (15 minut); jajo roztrzepać widelcem i połączyć z parmezanem oraz z posiekanymi ziołami, doprawić pieprzem i solą wedle uznania. Wytaplać w serowo-jajecznym cieście kulki mozzarelli, a następnie obtoczyć je w bułce tartej. Smażyć na rozgrzanej oliwie. Po usmażeniu połączyć z warzywami i &lt;i&gt;fertig&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-8234534448924482742?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/8234534448924482742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=8234534448924482742&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/8234534448924482742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/8234534448924482742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/05/mae-mozzarelle-z-groszkiem-i-brokuami.html' title='Małe mozzarelle z groszkiem i brokułami...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bnmZXV8Nql0/TeKnzIOemJI/AAAAAAAAGX8/e9xGDjZDIlE/s72-c/Serki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-2952542694095374212</id><published>2011-05-23T12:05:00.000-07:00</published><updated>2011-05-23T15:00:19.603-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Wieprzowina w imbirze...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...poezja. Co prawda dla mnie imbir był nieco za ostry, by zjeść całą jego porcję, ale aromat jaki nadał mięsu, to coś nie do opisania. Ciekawi mnie jedynie, jak różniłoby się to danie, gdybyśmy dodali groszku cukrowego, lecz i bez niego było pyszne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-q5ljAIHxkWQ/Tdqu_a23V6I/AAAAAAAAGX4/BfKqH0wrKQM/s1600/%25C5%259Awinka4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-q5ljAIHxkWQ/Tdqu_a23V6I/AAAAAAAAGX4/BfKqH0wrKQM/s200/%25C5%259Awinka4.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;20-30 g świeżego imbiru,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 łyżek sosu sojowego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 łyżek wody,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;100ml białego wina,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżeczki mąki ziemniaczanej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;500g filetów wieprzowych (w naszej wersji zastąpiła je szynka wieprzowa),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;150g marchewki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;100g groszku cukrowego (czyli takiego w strączkach; ale nie ma co się przejmować, zwyczajny mrożony także pasuje),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 łyżki oliwy,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół pęczka kolendry (my użyliśmy łyżki suszonej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pieprz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rj00D2lKHeU/TdquzKv1wNI/AAAAAAAAGX0/GTmJmitBliE/s1600/%25C5%259Awinka1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-rj00D2lKHeU/TdquzKv1wNI/AAAAAAAAGX0/GTmJmitBliE/s320/%25C5%259Awinka1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Imbir obrać, pokroić w paski a następnie w kostkę, zmieszać z sosem sojowym, wodą, winem i mąką ziemniaczaną. Wieprzowinę pokroić w cienkie plastry (albo, tak naprawdę, w cokolwiek innego) i zamarynować w imbirowej mieszance. Marchewkę i groszek pokroić w słupki. Mięso wyjąć z marynaty, lekko odcedzić i wrzucić na oliwę rozgrzaną na patelni. Przysmażyć, aż będzie prawie gotowe, dodać marchew i groszek, podsmażyć jeszcze chwilę i wlać resztę sosu na patelnię. Smażyć, póty mięso nie dojdzie, a warzywa nie staną się miękkie. Na koniec doprawić kolendrą. Przepis wspomina jeszcze o soli i pieprzu, ale sos sojowy jako substytut przypraw naszym zdaniem zupełnie wystarczy. Przepis wyszperany na ugotuj.to, podobno dobrze smakuje z pieczywem typu &lt;i&gt;ciabatta&lt;/i&gt;. Tego nie wiemy, możemy za to polecić kluski na parze* ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Przy okazji przyznamy się do zbrodni - zamiast przygotować je samodzielnie, kupiliśmy ich garmażeryjne wydanie zdatne do podgrzewania w warunkach domowych. Magda Gessler płacze krwią. Wiemy, przepraszamy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-2952542694095374212?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/2952542694095374212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=2952542694095374212&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2952542694095374212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2952542694095374212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/05/wieprzowina-w-imbirze.html' title='Wieprzowina w imbirze...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-q5ljAIHxkWQ/Tdqu_a23V6I/AAAAAAAAGX4/BfKqH0wrKQM/s72-c/%25C5%259Awinka4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-7799815971390264040</id><published>2011-05-16T06:00:00.000-07:00</published><updated>2011-05-16T06:06:14.490-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bulion'/><title type='text'>Bulion drobiowy...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli o momencie, w którym drogi kostki rosołowej oraz człowieka nieuchronnie rozchodzą się i co dzieje się potem. Nie ma co się oszukiwać, ta chwila przychodzi prędzej, czy później, chyba że ktoś bardzo nie lubi gotować i kocha glutaminian. Najbardziej podstawowy przepis na świecie, ale nic chyba nie sprawiło nam do tej pory tylu problemów. Bulion drobiowy robiliśmy trzy razy i dopiero ten, na który przepis podała mi moja Mama, wyszedł na tyle, że dało się z niego skorzystać. W przeciwieństwie do poprzednich*, nie dodaje się do niego żadnych przypraw, co sprawia, że nie trzeba zmieniać proporcji tychże w przepisach, w skład których bulion wchodzi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;500g skrzydełek albo innego mięsokośćca z kurczaka,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 marchewki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 pietruszki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;seler,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;opalona na ogniu cebula,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;por,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kurczaka umyć i zalać w garnku wrzątkiem, gotować 15 minut na małym ogniu (takim, żeby woda jeno robiła od czasu do czasu przeurocze 'bulk!'). Zebrać szumy aka męty, wrzucić warzywa (poza cebulą), gotować 10 minut. Wrzucić cebulę i jechać jeszcze 10 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdjęć nie ma, ale chyba nikt ich w tym miejscu nie potrzebuje, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Pierwsza wersja zawierała w sobie kumin. To była pomyłka. Nie dodawajcie nigdy kuminu do bulionu, naprawdę. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-7799815971390264040?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/7799815971390264040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=7799815971390264040&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/7799815971390264040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/7799815971390264040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/05/bulion.html' title='Bulion drobiowy...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-4153969272029013897</id><published>2011-05-09T10:21:00.000-07:00</published><updated>2011-05-09T10:53:58.985-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><title type='text'>Kurczak z pieczoną brzoskwinią w sosie waniliowym...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hcVJwULWago/TcgkKvH2w3I/AAAAAAAAGXo/RaClUcb3LZI/s1600/kucyak1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-hcVJwULWago/TcgkKvH2w3I/AAAAAAAAGXo/RaClUcb3LZI/s200/kucyak1.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;...czyli nareszcie! Po kilku tygodniach oczekiwania na przyprawy udało nam się przygotować to kulinarne cudo, na które przepis wyszperaliśmy na nieocenionej Kwestii Smaku. Nasza wersja jest z grubsza identyczna, z tą różnicą, że zamiast wina słodkiego dodaliśmy półsłodkie, a brzoskwinie kupiliśmy puszkowane - jakoś nigdzie nie mogliśmy dostać świeżych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XMBiBEdyMxE/TcgkJZxBUkI/AAAAAAAAGXk/_dTDujac8F0/s1600/kucyak2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-XMBiBEdyMxE/TcgkJZxBUkI/AAAAAAAAGXk/_dTDujac8F0/s200/kucyak2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;Składniki, 2               porcje:               &lt;/b&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;2 piersi               z kurczaka,               &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki oliwy z               oliwek do smażenia,               &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;200 ml białego               słodkiego wina,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;40 ml bulionu               drobiowego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki               brązowego cukru, &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;laska wanilii,,               &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 brzoskwinie,               obrane ze skórki.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ybjFigFJB7s/TcgkLnOInEI/AAAAAAAAGXs/NK1I-bJiPd0/s1600/kurcyak3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://3.bp.blogspot.com/-ybjFigFJB7s/TcgkLnOInEI/AAAAAAAAGXs/NK1I-bJiPd0/s200/kurcyak3.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. W tym samym czasie piersi kurczaka obsmażyć w całości na oliwie - po ok. 2-3 minuty na każdą ze stron, tak, aby się przyrumieniły, a potem wpakować na osiem minut do piekarnika. Wino, bulion i cukier wymieszać. Laskę wanilii przekroić wzdłuż i wraz z wydłubanymi z niej ziarenkami wrzucić do bulionowo-winnego sosu. Brzoskwinie obrać i wsadzić do naczynia z piersiami. Sos wlać do kurczaka, po czym wstawić do piekarnika jeszcze raz - również na osiem minut. W trakcie ostatecznego pieczenia dwa razy wyciągać potrawę i polewać mięso oraz owoce sosem. Podawać z białym ryżem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Służę namiarami na hurtownię, w której za sztukę wanilii zapłacicie 1,80zł, nie 14zł, jak w sprzedaży detalicznej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-4153969272029013897?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/4153969272029013897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=4153969272029013897&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4153969272029013897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4153969272029013897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/05/kurczak-z-pieczona-brzoskwinia-w-sosie.html' title='Kurczak z pieczoną brzoskwinią w sosie waniliowym...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hcVJwULWago/TcgkKvH2w3I/AAAAAAAAGXo/RaClUcb3LZI/s72-c/kucyak1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-8421610575895407916</id><published>2011-05-01T06:25:00.000-07:00</published><updated>2011-05-01T06:31:30.693-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kanapki'/><title type='text'>Crostini z mozzarellą, pomidorem, grillowanym bakłażanem i odcieniem zbrodni...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-icCOOOeBYl0/Tb1YzCqnfUI/AAAAAAAAGWU/5WWmQAen3ec/s1600/Kanapeczka3.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-icCOOOeBYl0/Tb1YzCqnfUI/AAAAAAAAGWU/5WWmQAen3ec/s200/Kanapeczka3.jpg" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;...czyli szynką konserwową. Tak, tak, wiem, że to udające wędlinę świństwo i mam to w nosie, bo lista książek do kupienia wydłuża się, w przeciwieństwie do ilości pieniędzy. &lt;i&gt;Crostini&lt;/i&gt; także nie są prawdziwymi &lt;i&gt;crostini&lt;/i&gt;, bo te przygotowuje się z białego chleba, naciera oliwą i czosnkiem i doprawia solą oraz pieprzem. Ja ograniczyłam się do wycięcia z pełnoziarnistych tostów pociesznych kółek, ale niech będzie, że to &lt;i&gt;crostini&lt;/i&gt;, okej?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-o4XzubrjHY8/Tb1Yx7NAnKI/AAAAAAAAGWQ/2GwwT6TwxRg/s1600/Kanapeczka2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-o4XzubrjHY8/Tb1Yx7NAnKI/AAAAAAAAGWQ/2GwwT6TwxRg/s200/Kanapeczka2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Zeżarłam przy tej robocie okrawki z pięciu kanapek, jajko, które usiłowałam upiec w kształcie kółka, wlewając je do okrawka tosta (nie udało się) i obierki z całej kuli mozzarelli. Poskutkowało to tym, że kiedy zasiadałam do obiadu (obiad z przystawek, coraz lepiej) byłam opchana do granic możliwości. W związku z tym przepis polecam osobom z wyjątkowo żarłocznym psem lub partnerem u boku. Równie żarłocznym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;kromki pieczywa,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;kula sera mozzarella,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;pomidorki koktajlowe,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;czarne oliwki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;sałata lodowa,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--wvbAQjnJyg/Tb1YvlHFAnI/AAAAAAAAGWI/51JZh-vp0fQ/s1600/Kanapeczka5.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://2.bp.blogspot.com/--wvbAQjnJyg/Tb1YvlHFAnI/AAAAAAAAGWI/51JZh-vp0fQ/s200/Kanapeczka5.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;bakłażan,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;ohydna, wodnista szyna z Lidla.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bakłażana osolić, odstawić na 15 minut, potem opłukać i wysuszyć. W tym samym czasie szklanką wyciąć kółka z tostów. Zjeść okrawki. Mozzarellę pokroić na plastry i przy pomocy kieliszka wykroić mniejsze kształty. Zjeść okrawki. Stosowną ilość kanapeczek z mozzarellą i szynką (też wykrojoną) wsadzić do piekarnika i podgrzać do momentu roztopienia się sera. Bakłażana grillować w opiekaczu przez pięć minut i razem z salatą, pomidorami i oliwkami ciachać wedle uznania. Z j e ś ć&amp;nbsp; o k r a w k i. Dalej już sobie poradzicie, prawda?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-8421610575895407916?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/8421610575895407916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=8421610575895407916&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/8421610575895407916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/8421610575895407916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/05/crostini-z-mozzarella-pomidorem-i.html' title='Crostini z mozzarellą, pomidorem, grillowanym bakłażanem i odcieniem zbrodni...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-icCOOOeBYl0/Tb1YzCqnfUI/AAAAAAAAGWU/5WWmQAen3ec/s72-c/Kanapeczka3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-6927580270674336206</id><published>2011-04-29T05:47:00.000-07:00</published><updated>2011-04-29T05:48:37.104-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Sałatka z grillowanym bakłażanem, fetą i pomidorami...</title><content type='html'>...czyli kolejna pyszna sałata i mój pierwszy raz z bakłażanem. Wyszła naprawdę fajowo, chociaż trochę się jej obawiałam: miód, czosnek i do tego feta? Nie było czego ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HXumipMWQGM/TbqwzaXIrLI/AAAAAAAAGVc/lC25q8Kbe4A/s1600/Skladniki1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://2.bp.blogspot.com/-HXumipMWQGM/TbqwzaXIrLI/AAAAAAAAGVc/lC25q8Kbe4A/s200/Skladniki1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V-gW95Xc0ug/TbqwsMUnbmI/AAAAAAAAGVY/_GAESz9bF7w/s1600/Sa%25C5%2582ata1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-V-gW95Xc0ug/TbqwsMUnbmI/AAAAAAAAGVY/_GAESz9bF7w/s200/Sa%25C5%2582ata1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;pół małego               bakłażana,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;trzy liście sałaty               karbowanej (lodowa też daje radę,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;kilka kosteczek               sera feta,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;trzy pomidorki               koktajlowe,               &lt;br /&gt;łyżka listków               świeżego oregano (darowałam sobie),&lt;br /&gt;łyżeczka               suszonego oregano,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;sól i               czarny pieprz,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;oliwa z oliwek,&lt;br /&gt;miodowy sos winegret. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ody0SGaHix4/Tbqy2crfEcI/AAAAAAAAGVg/MHcqCEiB4MM/s1600/Sa%25C5%2582ata2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="151" src="http://3.bp.blogspot.com/-ody0SGaHix4/Tbqy2crfEcI/AAAAAAAAGVg/MHcqCEiB4MM/s200/Sa%25C5%2582ata2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Bakłażana pokroić w plastry około centymetrowej grubości, posolić i odstawić na piętnaście minut. Opłukać pod bieżącą wodą i dokładnie osuszyć. Smażyć na patelni grillowej, oprószywszy oliwą z oliwek i solą, po pięć minut z każdej strony (ja używam opiekacza ze wstawką grillową; wówczas pięć minut starczy na obie strony). Wyłożyć na sałatę, dodać pomidorki koktajlowe i fetę, posiurać winegretem i wcinać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pożyteczny &lt;i&gt;hint&lt;/i&gt;:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Do smażenia nadaje się wyłącznie oliwa z oliwek z drugiego tłoczenia (a spróbujcie mi teraz taką znaleźć!), nie pamiętam już tylko, czy chodziło o posmak, czy o jakieś związki rakotwórcze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-6927580270674336206?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/6927580270674336206/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=6927580270674336206&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/6927580270674336206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/6927580270674336206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/04/saatka-z-grillowanym-bakazanem-feta-i.html' title='Sałatka z grillowanym bakłażanem, fetą i pomidorami...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-HXumipMWQGM/TbqwzaXIrLI/AAAAAAAAGVc/lC25q8Kbe4A/s72-c/Skladniki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-5802299758248908656</id><published>2011-04-29T05:26:00.000-07:00</published><updated>2011-04-29T05:29:40.324-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><title type='text'>Owsianka...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli najlepsze śniadanie, jakie można sobie wyobrazić, tutaj w wydaniu cynamonowym. Przepis jest tak prosty, że nie wiem, czy powinnam w ogóle go tu umieszczać, ale co tam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4qKfl8WhFA8/Tbqsy0WbSkI/AAAAAAAAGVM/00JIHpn0piI/s1600/Owsianka1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-4qKfl8WhFA8/Tbqsy0WbSkI/AAAAAAAAGVM/00JIHpn0piI/s200/Owsianka1.jpg" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Składniki (1 porcja):&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4 łyżki płatków owsianych (ok. 40g),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3/4 szklanki mleka (dowolnego, ja używam 0,5%),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;półtorej łyżeczki miodu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cynamon wedle smaku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QtNi1Cdxzcw/TbqssATJQmI/AAAAAAAAGVI/kvSeUscwYvQ/s1600/Owsianka3.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Płatki zalać mlekiem i zagotować (chociaż niekoniecznie, wystarczy odpowiednio podgrzać). Mieszankę koniecznie ostudzić i dodać miodu - należy pamiętać, że w wysokich temperaturach miód traci wszystko to, co dobre i co odróżnia go od rafinowanego cukru. Dosypać cynamonu i szamać.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-5802299758248908656?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/5802299758248908656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=5802299758248908656&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5802299758248908656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5802299758248908656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/04/owsianka.html' title='Owsianka...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4qKfl8WhFA8/Tbqsy0WbSkI/AAAAAAAAGVM/00JIHpn0piI/s72-c/Owsianka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-2729008137352533927</id><published>2011-04-06T14:34:00.000-07:00</published><updated>2011-04-06T14:36:17.932-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fail'/><title type='text'>Tu leżą świętej pamięci kluseczki Adama Gesslera...</title><content type='html'>...czyli &lt;i&gt;requiescat in pace&lt;/i&gt;. Przepis znaleźliśmy w &lt;i&gt;Przekroju&lt;/i&gt;; Rafał zajmował się kotletami sojowymi (z soi, a nie z jakiegoś porąbanego pudełka, tfy!), a ja temi oto maleństwami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2kg sypkich ziemniaków,&lt;br /&gt;3 żółtka,&lt;br /&gt;3 białka,&lt;br /&gt;2 łyżki mąki,&lt;br /&gt;2 łyżki bułki tartej,&lt;br /&gt;2 pęczki pietruszki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki ugotować i zetrzeć na tarce. Dodać trzy żółtka, dwie łyżki mąki, doprawić pieprzem oraz solą. Masę wyrobić ręką. Z białek ubić pianę i dodać razem z bułką tartą do masy. Wymieszać, formować małe kluski, wrzucać przy pomocy łyżki na osoloną wodę i czekać, aż wypłyną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle teorii. W praktyce - nie wyszło. Aaaaaaaaa! Nie mam pojęcia, dlaczego. Ciasto kleiło mi się do rąk, woda wrzała, a kluseczki rozgotowywały się, tworząc na obrzeżach garnka malowniczą pianę. Ziemniaki co prawda zmieliliśmy na maszynce, no i zrezygnowaliśmy z pietruszki, ale czy mogło to aż tak wpłynąć na ostateczny wynik?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekamy na opinie biegłych ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-2729008137352533927?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/2729008137352533927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=2729008137352533927&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2729008137352533927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2729008137352533927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/04/tu-leza-swietej-pamieci-kluseczki-adama.html' title='Tu leżą świętej pamięci kluseczki Adama Gesslera...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-1591084685627089382</id><published>2011-04-04T16:08:00.000-07:00</published><updated>2011-09-02T02:57:13.088-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege - more or less'/><title type='text'>Ryż mango...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli dlaczego warto słuchać sugestii, które pojawiają się w przepisach z kuchni indyjskiej.&amp;nbsp; Potrawa była smakowita, przynajmniej o tyle, o ile byliśmy w stanie cokolwiek czuć spoza szczelnej kurtyny ognia, oblepiającej język. A ostrzegano nas: "Jeśli nie masz hiduskich przodków, dodaj do masali 1-2 chili, nie więcej". Ech.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ndjdyWJ7tKM/TZpPLNZzeRI/AAAAAAAAGS0/YsE51AGFu0Y/s1600/Ry%25C5%25BC+mango.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ndjdyWJ7tKM/TZpPLNZzeRI/AAAAAAAAGS0/YsE51AGFu0Y/s320/Ry%25C5%25BC+mango.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Ryż itself: &lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szklanka ryżu długoziarnistego (użyliśmy całej torebki, przecież nie będzie się marnował),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4 łyżki niesolonych orzeszków ziemnych (kupiliśmy solone i umyliśmy, dają radę),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól do smaku,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kilka listków curry (z powodu braku listków curry sypaliśmy przyprawę curry, ale różnica między nimi prawdopodobnie jest taka, jak między kminkiem a kuminem, czyli kolosalna).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Masala:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1,5 łyżeczki gorczycy,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 czerwonych papryczek chili (papryczki z przepisu zastąpiliśmy pieprzem cayenne. Na całą potrawę wyszła chyba jedna płaska łyżeczka - ostrzegamy, to zdecydowanie &lt;b&gt;za dużo&lt;/b&gt;),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/2 łyżeczki zmielonej kurkumy,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4 łyżki świeżego miąższu orzecha kokosowego (albo 5-6 łyżek wiórków, ale przy niewygórowanych cenach kokosów polecamy trzymanie się świeżych składników),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1,5 szklanki miąższu niedojrzałego mango.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;A ponadto:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 łyżki oleju,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka gorczycy,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżka soczewicy (ugotowanej),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 chili (ponownie zastąpiona pieprzem cayenne),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kilka listków curry (znowuż - przyprawa curry).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ugotować ryż, ostudzić. Przygotować masalę - zmiksować wszystko z podpunktu 'Masala' (oprócz mango). Dodać połowę mango, miksować dalej. Na rozgrzany na patelni olej wrzucić soczewicę, gorczycę, chili i curry. Gdy gorczyca zacznie pękać (Uwaga! Rzucona na rozgrzany tłuszcz strzela na wszystkie strony jak popcorn, więc polecamy dodawać ją dopiero po soczewicy), czas na orzechy ziemne. Kiedy soczewica się zarumieni, wrzucić pozostałe mango i gotować je przez kilka minut na średnim ogniu, aż dojdzie. Dodać zmiksowaną masalę, gotować, aż straci zapach surowizny. Ryż doprawić szczyptą soli i listkami curry (my zrezygnowaliśmy z tego podpunktu w ogóle). Mieszając, dodawać powoli masalę. Podgrzać, podawać na gorąco.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-1591084685627089382?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/1591084685627089382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=1591084685627089382&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1591084685627089382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1591084685627089382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/04/ryz-mango.html' title='Ryż mango...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ndjdyWJ7tKM/TZpPLNZzeRI/AAAAAAAAGS0/YsE51AGFu0Y/s72-c/Ry%25C5%25BC+mango.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-6565160213355969387</id><published>2011-03-30T09:50:00.000-07:00</published><updated>2011-03-30T09:50:52.011-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wskazówki przyjemne i pożyteczne'/><title type='text'>Post illa verba</title><content type='html'>Naleśniki z poprzedniego przepisu mają jedną wadę: są ciężkostrawne. Okazało się, że kuchnia meksykańska nie bez powodu jest cholernie ostra. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnym razem dodamy więcej chili ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-6565160213355969387?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/6565160213355969387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=6565160213355969387&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/6565160213355969387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/6565160213355969387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/post-illa-verba.html' title='Post illa verba'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-558993441888867283</id><published>2011-03-29T12:12:00.000-07:00</published><updated>2011-03-29T12:17:26.057-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><title type='text'>Naleśniki z mięsem mielonym...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli dlaczego niektórym potrawom nie należy robić zdjęć, choćby nie wiem jak były smaczne. Proszę wierzyć mi na słowo; nawet przez minutę nie zastanawialiśmy się, czy wyciągnąć aparat i jakoś zilustrować ten przepis. Zabraliśmy talerze i oddaliliśmy się celem wchłonięcia. Ach, jeszcze kilka słów co do samego przepisu - znaleziony w sieci, zmodyfikowany przez nas. W oryginale widnieje 50g mięsa (500g to akurat moja nieuwaga i niezamierzona fantazja, ale było dobre, więc zostawiamy), po pół papryki zielonej, żółtej i czerwonej, jeden ząbek czosnku, a z przypraw, poza solą i pieprzem, figuruje wyłącznie papryka mielona oraz tymianek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki (na 3 porcje, po dwa naleśniki na osobę):&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 cienkich, naleśnikowych placków&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;500g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 papryki: czerwona i żółta,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 pomidory,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;duża cebula,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 łyżki oleju, &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kilka ząbków czosnku (myśmy użyli czterech),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;papryka słodka i ostra,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;oregano,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;majeranek, &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szczypta chili,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól i pieprz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Paprykę i cebulę zeszklić na oleju, dodać mięso i smażyć, aż będzie gotowe. Ciepnąć do tejże mamałygi dwa obrane ze skóry pomidory, pokrojone w kostkę, a także czosnek, przeciśnięty przez praskę oraz wszelkie proszki i dekokta do smaku. Myśmy solidnie sypnęli temi przyprawami, zwłaszcza papryką obojga rodzajów. Należy uważać z jednoczesnym dodawaniem pieprzu i chili - czasami lepiej z czegoś zrezygnować i nie paść z ręki &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Scoville%27a"&gt;Scoville'a&lt;/a&gt;. Rozbrajająco bulgoczące nadzienie zostawić na małym ogniu, coby trochę odparowało, a następnie wykładać na jeden naleśnikowy placek i zawijać. Teoretycznie po tych wszystkich zabiegach powinno się taki zawój obsmażyć&amp;nbsp; na oleju, tyle że perspektywa większej ilości tłuszczu podziałała na mnie dość odpychająco. Rafał przed zwinięciem nałożył sobie na pomidorowo-mięsny miks kilka paseczków sera; pomysł bardzo niegłupi i w zasadzie zgodny z oryginałem, polecającym wymieszanie gotowego nadzienia z pięcioma łyżkami startego parmezanu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*Ha, bzdura, już wiem, o co chodziło! Każdy naleśnik ma zostać zrolowany z jednego placka, natomiast moje rozbiegane oczy z niewiadomych powodów podpowiedziały mi dwa, mało tego! jeden miał być nakrywany drugim i dopiero wtedy zawijany! O Mater Dei! Nie dziwota, że się rozlazło!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-558993441888867283?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/558993441888867283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=558993441888867283&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/558993441888867283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/558993441888867283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/nalesniki-z-miesem-mielonym.html' title='Naleśniki z mięsem mielonym...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-4243738609151455029</id><published>2011-03-28T09:45:00.000-07:00</published><updated>2011-03-28T10:05:02.117-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><title type='text'>Tagliatelle z kurczakiem i szpinakiem...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...taaak, tak jest, znowu kurczak, tym razem w wydaniu dość tłustym (mascarpone!), ale i przepysznym. Delikatny, z czosnkową nutą i szpinakiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JAYQ52LweC4/TZC5jcUMi3I/AAAAAAAAGSQ/NB8cBpVR6-0/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-JAYQ52LweC4/TZC5jcUMi3I/AAAAAAAAGSQ/NB8cBpVR6-0/s320/3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;150 g makaronu               tagliatelle,               &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;50 g szpinaku,               oderwane łodyżki,               &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżka oliwy z               oliwek &lt;b&gt;do smażenia&lt;/b&gt;, &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 pojedyncza               pierś kurczaka, pokrojona w paseczki,               &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 ząbki               czosnku, posiekane,               &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki               posiekanych liści świeżego estragonu (moja hurtownia przypraw spaprała sprawę, estragonu jak nie miałam, tak nie mam; bezestragonnym polecam więc w to miejsce dużo majeranku i bazylii),               &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/2 filiżanki serka mascarpone.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MAChewHFdwc/TZC8jDrNEjI/AAAAAAAAGSU/_SuVDdh1gW8/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-MAChewHFdwc/TZC8jDrNEjI/AAAAAAAAGSU/_SuVDdh1gW8/s320/2.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;Makaron wrzucić na osoloną, wrzącą wodę i ugotować &lt;i&gt;al dente&lt;/i&gt;. Szpinak umyć i wyłożyć na patelnię. Podlać dwiema łyżkami wody i podgotować aż do zwiędnięcia. Potem odsączyć, posiekać drobno i na razie odłożyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kurczaka pokroić w paski i smażyć na patelni na łyżce oliwy (lub oleju). Pod koniec smażenia dodać posiekany czosnek i zrumienić go. Zmniejszyć ogień do minimum. Dodać posiekany szpinak, estragon, mascarpone i trzy łyżki wody z makaronu. Podgrzać bez zagotowywania, doprawić solą i pieprzem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W oryginalnym przepisie z Kwestii Smaku makaron należy odcedzić, włożyć do garnka, wymieszać z sosem i wyłożyć na talerze, doprawiając dodatkowo oliwą i sokiem z cytryny. My jednak wolimy nieco inny sposób podawania, co widać na zdjęciach ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-4243738609151455029?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/4243738609151455029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=4243738609151455029&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4243738609151455029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/4243738609151455029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/tagliatelle-z-kurczakiem-i-szpinakiem.html' title='Tagliatelle z kurczakiem i szpinakiem...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-JAYQ52LweC4/TZC5jcUMi3I/AAAAAAAAGSQ/NB8cBpVR6-0/s72-c/3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-1223527337984969838</id><published>2011-03-24T13:41:00.000-07:00</published><updated>2011-03-24T13:45:38.872-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><title type='text'>Sałatka z kurczaka z kuskusem...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...albo kurczak po raz n-ty. Wiem, co napisałam na samym początku, we wprowadzeniu - że uwielbiamy ryby. Zdaję sobie sprawę, że do tej pory nie było żadnego rybnego przepisu, za to pojawia się już druga recepta na zamianę poczciwej kury w coś smacznego. Tylko co z tego?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;&lt;span style="line-height: normal;"&gt;ಠ_ಠ&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Sałatka:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 i 1/4 filiżanki bulionu z kurczaka,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;162g kaszy kuskus,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;170g pokrojonego w kostkę, ugotowanego lub usmażonego kurczaka,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/2 filiżanki pokrojonych w cienkie talarki zielonych cebulek,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/2 filiżanki pokrojonych w kostkę rzodkiewek (około trzech dużych),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/2 filiżanki poszatkowanego, wypestkowanego, obranego ogórka (osobiście nie jestem przekonana, czy wilgotny ogórek, wyłaniający się zza soczystego kurczaka i pysznej kaszy to jest to, co lubię, ale Rafał nie miał żadnych zastrzeżeń, a ja ogólnie nie przepadam za ogórkami, więc oficjalnie nie odradzamy ;)),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/4 filiżanki poszatkowanych liści pietruszki,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki podsmażonych orzeszków piniowych (pamiętacie, co pisałam o orzeszkach piniowych przy okazji pesto? No właśnie).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Dressing: &lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/4 filiżanki octu z białego wina,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 i 1/2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka kuminu (aka kminu rzymskiego),&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół łyżeczki soli,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/8 łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zgnieciony ząbek czosnku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bulion zagotować i stopniowo wrzucać do niego kuskus. Zdjąć z ognia, przykryć i pozostawić na pięć minut. Zamieszać widelcem i przełożyć do dużej miski. Poczekać, aż wystygnie. Dodać kurczaka, cebulę, rzodkiewki, ogórek, pietruszkę (z tej zrezygnowaliśmy) i orzeszki piniowe (u nas pestki słonecznika); powoli i delikatnie wymieszać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;By zrobić dressing należy połączyć ocet i pozostałe składniki i wytrzepać trzepaczką albo widelcem. Tak przygotowanym płynem polać sałatkę i wymieszać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ta-daaa!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS Niedługo robimy powtórkę, kuskus już czeka, spodziewajcie się fotografii!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-1223527337984969838?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/1223527337984969838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=1223527337984969838&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1223527337984969838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1223527337984969838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/saatka-z-kurczaka-z-kuskusem.html' title='Sałatka z kurczaka z kuskusem...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-2179527477019011589</id><published>2011-03-23T07:27:00.000-07:00</published><updated>2011-03-23T07:33:54.258-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='surówka'/><title type='text'>Surówka z selera naciowego z jabłkiem i orzechami...</title><content type='html'>...czyli some recipes are bigger than others. Pozdrawiam wszystkich czytających tego bloga (są tacy?) znad dwóch mielonych, kilku pyr i michy pysznej surówki. Surówka jest "pyszna", o ile przepada się za smakiem selera; ja go wprost uwielbiam. Przysmaczek wymyśliła Izabela z &lt;a href="http://ilewazy.pl/"&gt;ilewazy.pl&lt;/a&gt; i stamtąd też podkradłam przepis ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 łodygi selera naciowego,&lt;br /&gt;2 łyżki jogurtu,&lt;br /&gt;5 orzechów włoskich,&lt;br /&gt;małe jabłko,&lt;br /&gt;opcjonalnie szczypta cynamonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Proste jak budowa cepa. Selery tniemy na kawałki, raczej cieńsze, niż grubsze, jabłko trzemy na tarce, łączymy to wszystko z jogurtem i orzechami. Doprawiamy cynamonem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-2179527477019011589?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/2179527477019011589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=2179527477019011589&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2179527477019011589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2179527477019011589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/surowka-z-selera-naciowego-z-jabkiem-i.html' title='Surówka z selera naciowego z jabłkiem i orzechami...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-5431915542941657645</id><published>2011-03-18T12:06:00.000-07:00</published><updated>2011-03-19T02:07:57.546-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sosy'/><title type='text'>Sos słodko-kwaśny...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli historia pewnego garnka. Zacznę od trawestacji znanego zdania dotyczącego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Władcy Pierścieni&lt;/span&gt; J.R.R. Tolkiena: świat dzieli się na dwie grupy ludzi, takich którzy próbowali sosu słodko-kwaśnego i takich, którzy niedługo go spróbują. Rozentuzjazmowani pierwszymi próbami i nakręceni kulinarną niezależnością (czyt. koniec z fast-foodami) postanowiliśmy podjąć to orientalne wyzwanie. Przepis wydawał się prosty i zachęcający. Aby nie przesadzić, zdecydowaliśmy się użyć jedynie połowy ilości podanych składników; nie ma co szaleć. No i wyszedł nam... wielki garnek sosu, którego starczyło na następny tydzień. Nawet nie wiecie, do czego można go dodać w akcie desperacji!&lt;br /&gt;Ilość składników w przepisie należy zredukować o połowę, jeśli chcecie nam dorównać. Z całości wyjdzie prawdopodobnie zaopatrzenie dla małej restauracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;3 kg pomidorów,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1kg cebuli,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2 łyżki soli,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1 papryka,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2,5 szklanki cukru,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;3/4 szklanki octu (wspięliśmy się na wyżyny matematycznych szczytów dzieląc to na pół),&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2 łyżki papryki słodkiej (przyprawy)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1/4 łyżki chili (może być pieprz cayenne),&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1 łyżka curry,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1/4 łyżki pieprzu białego (należy uważać z tymi wszystkimi ostrymi przyprawami)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1 łyżka granulowanego czosnku,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1 puszka kukurydzy,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1 puszka ananasa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2 łyżki musztardy,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2 łyżki mąki ziemniaczanej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #ffcc99;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Cebulę i pomidory pokroić w kostkę i gotować godzinę. Potem dodać&amp;nbsp; pokrojoną paprykę i pozostałe składniki, gotować jeszcze pół godziny; dodać mąkę, zagotować.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #783f04;"&gt;Pisząc, że z chilli i pieprzem należy 'uważać', mamy na myśli mniej więcej to, by rzeczoną ilość przypraw wrzucać fragmentami i próbować. Tak jest, to niepozorne '1/4 łyżki' trzeba jeszcze podzielić i, proszę mi wierzyć, wiem, co piszę. Nasz pierwszy sos był przepyszny, ale&amp;nbsp; n i e m i ł o s i e r n i e&amp;nbsp; ostry - Ola.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-5431915542941657645?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/5431915542941657645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=5431915542941657645&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5431915542941657645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5431915542941657645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/sos-sodko-kwasny.html' title='Sos słodko-kwaśny...'/><author><name>rafal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10527958574877070956</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-5849556940426181223</id><published>2011-03-17T12:38:00.000-07:00</published><updated>2011-03-17T12:42:08.682-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babeczki'/><title type='text'>Babeczki bananowe z białą czekoladą...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...FTW! Czy wspominałam już, że uwielbiam, kocham, dałabym się pokroić za białą czekoladę?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rafał zwykle woli orzechową, ale ta kombinacja na tyle przypadła mu do gustu, że gdy zrobiliśmy dwa zestawy muffin, to on zajadał się właśnie bananowymi, a ja wcinałam pozostałe - marchewkowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;250 g mąki pszennej,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;100 g białego cukru,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;50 g brązowego cukru,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;0,5 łyżeczki sody,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szczypta soli,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;tabliczka białej czekolady,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 jaja,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;113g rozpuszczonego masła,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 banany,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka ekstraktu waniliowego (lub aromatu, standardowo).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól i pokruszoną czekoladę łączymy razem w misce. Nie, nie podjadamy czekolady. W drugiej misce roztrzepujemy jajka, wystudzone masło, wanilię, rozdrobnione banany. Łączymy ze sobą to, cośmy namodzili w obu miskach, mieszając powoli i lekko. Łyżką, &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt; mikserem. Wypełniamy papilotki/foremki do 3/4 wysokości i pieczemy ok. 25-30 minut na środkowym poziomie kuchenki w 180 stopniach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-5849556940426181223?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/5849556940426181223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=5849556940426181223&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5849556940426181223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/5849556940426181223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/babeczki-bananowe-z-biaa-czekolada.html' title='Babeczki bananowe z białą czekoladą...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-6807192258097492732</id><published>2011-03-17T12:18:00.000-07:00</published><updated>2011-03-17T12:20:01.081-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babeczki'/><title type='text'>Babeczki marchewkowe...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...chociaż według Kwestii Smaku to tzw. 'cupcakes': &lt;b style="font-weight: normal;"&gt;"&lt;/b&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;Cupcakes od muffinów&lt;/b&gt; różnią                     się tym, że są słodsze, bardziej deserowe i                     zwykle są polukrowane i/lub udekorowane. Są też                     nieco niższe od muffinów i trochę                     delikatniejsze&lt;span style="color: black;"&gt;". Wierzymy na słowo ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki (na 12 sztuk):&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;4 średnie               marchewki (2 szklanki startej),               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1 i 1/2               szklanki mąki, &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1 i 1/2               łyżeczki proszku do pieczenia,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1/2 łyżeczki               sody oczyszczonej,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;3/4 łyżeczki               soli,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;łyżeczka               cynamonu,&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki imbiru,&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki gałki               muszkatołowej,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;3/4 szklanki               oleju roślinnego,               &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;3 duże jaja lub               4 mniejsze,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1 szklanka               brązowego cukru,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1 łyżeczka               ekstraktu z wanilii.               &lt;span style="color: #9d0024; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Co pomijamy:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Cały lukier pomarańczowy, czyli:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 i 1/4               szklanki cukru pudru,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;3 łyżeczki               drobno startej skórki z pomarańczy,               &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;2 - 4 łyżki               wyciśniętego soku z pomarańczy.               &lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Marchewkę obieramy i trzemy na tarce - będziemy potrzebowali dwóch szklanek takich wiórów Gdzieś przeczytałam niezły patent - można użyć tego, co zostaje w sokowirówce po przygotowaniu soku. Naprawdę dobry pomysł. Do miski przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i przyprawy (cynamon, imbir, gałka). Bieremy drugą michę, w której bełtamy (trza mieć takie ustrojstwo do ubijania jajek, nie wiem, jak to się nazywa... miotełka? KS dopuszcza mikser na wolnych obrotach) olej, cukier, jaja, marchewkę, aromat/ekstrakt waniliowy. Potem łączymy toto z mieszaniną mączną, ale, &lt;b&gt;uwaga!&lt;/b&gt; nie jakimś cholernym mikserem, tylko łyżką, jasne? W przeciwnym wypadku wyjdzie guma - przynajmniej tak uzasadniano ten rygor na jednej z kulinarnych stron.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak uzyskaną masę wykładamy do form silikonowych lub papilotek, umieszczonych w teflonowych formach i pieczemy, ustawiwszy na piekarnikowej kratce, przez 25 minut w 180 stopniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS Niezależnie od tego, jak bardzo będziecie głodni, nie radzimy bawić się w wyciąganie świeżo upieczonych babeczek z papilotek/foremek.&amp;nbsp; Ręczymy, że z dwunastu muffin zrobi się bardzo nieregularne dwadzieścia cztery plus jakieś odłamki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-6807192258097492732?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/6807192258097492732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=6807192258097492732&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/6807192258097492732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/6807192258097492732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/babeczki-marchewkowe.html' title='Babeczki marchewkowe...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-1623416198491022802</id><published>2011-03-17T11:33:00.000-07:00</published><updated>2011-03-17T15:24:15.008-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><title type='text'>Waniliowe naleśniki z bananami</title><content type='html'>Mamy z Rafałem dwa ulubione miejsca, w których serwowane są naleśniki - jedno to schronisko Murowaniec (Jeżeli ktoś nie przepada za górami, to proszę wierzyć mi na słowo; nigdy wcześniej, ani później nie miałam czegoś takiego w ustach!), a drugie to pewna niewielka naleśnikarnia w Konstancinie, na którą natknęliśmy się przy okazji jednej z rowerowych wycieczek. Te dwa miejsca wyznaczyły kierunek moim naleśnikowym poszukiwaniom i próbuję odtąd bez przerwy znaleźć coś, co zbliżyłoby się do (głównie tatrzańskiego) ideału. Dzień przez Walentynkami udało mi się wyszperać przepis, który będzie &lt;i&gt;clou&lt;/i&gt; dzisiejszej notki: &lt;span class="tl"&gt;&lt;/span&gt;&lt;em&gt;&lt;em&gt;Crêpes&lt;/em&gt;&lt;/em&gt;*&lt;em&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/em&gt;z bananami.&lt;br /&gt;Te naleśniki to czysty obłęd. Naprawdę. Umierałam z każdym ugryzieniem, a moment, w którym moje dwa cudowne placuszki, zawinięte w gibką spiralkę znalazły swój kres, był prawdziwą tragedią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;szklanka mąki,&lt;br /&gt;1/4 szklanki cukru pudru,&lt;br /&gt;2 jajka,&lt;br /&gt;3 łyżki roztopionego masła,&lt;br /&gt;łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub aromatu waniliowego. Ten, kto szukał ekstraktu wie, że to spory wydatek),&lt;br /&gt;szklanka mleka,&lt;br /&gt;szczypta soli,&lt;br /&gt;1/3 kostki masła,&lt;br /&gt;1/4 szklanki brązowego cukru (myśmy użyli zwykłego),&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki mielonego cynamonu,&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej,&lt;br /&gt;pół szklanki śmietany,&lt;br /&gt;6 bananów,&lt;br /&gt;szczypta mielonego cynamonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To, co jest w oryginalnym przepisie, a co my sobie darowaliśmy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki bitej śmietany,&lt;br /&gt;kandyzowane owoce (mango, skórka pomarańczowa, itp),&lt;br /&gt;1 łyżeczka startej czekolady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przyrządzenie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Mąka et cukier - sio! do miski. Dorzucamy jaja, mleko, roztopione masło, zapach waniliowy und sól. Miksujemy wszystko. Ma być gładkie, czyli że bez grudek. Rozpuszczamy na patelni łyżkę masła i wlewamy ciasto. Naleśnik powinien przykrywać cały spód patelni cienką warstwą. Smażymy jedną stronę, potem drugą - logika z którą trudno się spierać. Gotowe naleśniory odkładamy na talerz i przykrywamy, coby się nie wysuszyły. Na patelni rozpuszczamy resztę masła. Wsypujemy tam cukier, gałkę, cynamon. Dodajemy śmietanę i podgrzewamy na niewielkim ogniu, by wszystko nam ładnie zgęstniało. Banany kroimy wzdłuż i pakujemy prosto do sosu. Podgrzewamy je przez 3-4 minuty. I fertig. Zostaje nam jeszcze tylko zawinąć banany w naleśniki. Byłabym zapomniała: przed podaniem kobietom należy koniecznie zabrać wagi oraz centymetry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*W moim, dość ignoranckim wyobrażeniu naleśniki dzielą się na francuskie, cieniutkie &lt;em&gt;&lt;em&gt;crêpes&lt;/em&gt;&lt;/em&gt; oraz amerykańskie, grubaśne &lt;i&gt;pancakes&lt;/i&gt;. Domyślam się, że tego wszystkiego jest więcej. A może, wyjątkowo, nie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-1623416198491022802?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/1623416198491022802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=1623416198491022802&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1623416198491022802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1623416198491022802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/waniliowe-nalesniki-z-bananami.html' title='Waniliowe naleśniki z bananami'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-2851407402700908314</id><published>2011-03-17T10:59:00.000-07:00</published><updated>2011-03-17T10:59:14.042-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><title type='text'>'Kurczakowe kebaby z kremowym pesto'...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-ZhR4J-lUE_g/TYJJ6rD1W7I/AAAAAAAAGRk/VW3LfS519Gk/s1600/%25C5%2581yki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="260" src="https://lh6.googleusercontent.com/-ZhR4J-lUE_g/TYJJ6rD1W7I/AAAAAAAAGRk/VW3LfS519Gk/s400/%25C5%2581yki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...tak brzmiałoby dosłowne tłumaczenie przepisu, który wykopaliśmy. Kij z tym, dla nas 'kebaby' to swojskie 'szaszłyki' i może niech tak zostanie, right?*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;2 łyżeczki startej skórki cytrynowej,&lt;br /&gt;4 łyżeczki świeżego soku z cytryny,&lt;br /&gt;2 łyżeczki czosnku granulowanego lub świeżego,&lt;br /&gt;2 łyżeczki oliwy z oliwek,&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli,&lt;br /&gt;¼ łyżeczki czarnego pieprzu,&lt;br /&gt;żółta papryka, &lt;br /&gt;pomidorki koktajlowe,&lt;br /&gt;pierś kurczaka,&lt;br /&gt;jedna cebula, najlepiej czerwona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaprawa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;łyżka pesto (przepis w poprzedniej notce),&lt;br /&gt;2 łyżki jogurtu,&lt;br /&gt;2 łyżki śmietany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;Skórkę, sok, czosnek, oliwę, sól i pieprz należy  bezceremonialnie rypnąć do miski. Do tej samej miski włożyć kurczaka,  pokrojonego w kostki, takąż paprykę i cebulę, wymieszać i na moment  odstawić. Nadziewać na patyczki do szaszłyków, zapiekać (najlepiej w  jakimś naczyniu, oblane zalewą z michy, ale obejdzie się i bez tego)  przez 12 minut w ok. 180 stopniach, od czasu do czasu przewracając  szaszłyki na drugi boczek. Pesto połączyć z jogurtem i śmietaną i  podawać z szaszłykami.&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*BTW, kojarzy ktoś Falloutową zabaweczkę, zwaną 'Shishkebab'?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-2851407402700908314?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/2851407402700908314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=2851407402700908314&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2851407402700908314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2851407402700908314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/kurczakowe-kebaby-z-kremowym-pesto.html' title='&apos;Kurczakowe kebaby z kremowym pesto&apos;...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-ZhR4J-lUE_g/TYJJ6rD1W7I/AAAAAAAAGRk/VW3LfS519Gk/s72-c/%25C5%2581yki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-1842836649664301735</id><published>2011-03-17T10:38:00.000-07:00</published><updated>2011-04-27T06:29:26.477-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pesto'/><title type='text'>Pesto dla biednych i leniwych...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;...czyli bez orzeszków piniowych i w blenderze. Nie, naprawdę, nie mamy kamiennego moździerza*. Tak, to straszne. Tak, zaraz przyjdzie Gordon Ramsay i będzie bić nas po twarzach. Tak, to nie jest 'prawdziwe, włoskie &lt;i&gt;pesto&lt;/i&gt;'. Tak, idziemy się utopić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="text_exposed_root text_exposed" id="id_4d82452294f364053966713" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-R5UWgd__yZo/TbgYAor2p9I/AAAAAAAAGVA/-qj5s2K2sdM/s1600/Bazylka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-R5UWgd__yZo/TbgYAor2p9I/AAAAAAAAGVA/-qj5s2K2sdM/s200/Bazylka.jpg" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;100 g liści świeżej bazylii, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;2 ząbki czosnku, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;6 łyżek tartego parmezanu (użyliśmy zwykłego sera, ale to ostateczność),&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8qqn4W7vm-s/TbgYMZfOOrI/AAAAAAAAGVE/de45zWwFUQQ/s1600/Pesto.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-8qqn4W7vm-s/TbgYMZfOOrI/AAAAAAAAGVE/de45zWwFUQQ/s200/Pesto.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;1/4 szklanki orzeszków piniowych (inne też dają radę. Pestki słonecznika są pycha),&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="text_exposed_root text_exposed" id="id_4d82452294f364053966713" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;&lt;span class="text_exposed_show"&gt;1/2 szklanki oliwy z oliwek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;&lt;span class="text_exposed_show"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;&lt;span class="text_exposed_show"&gt; &lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="text_exposed_root text_exposed" id="id_4d82452294f364053966713" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;&lt;span class="text_exposed_show"&gt;Pestki słonecznika udające orzeszki piniowe uprażyć na patelni. Wszystko (poza oliwą) należy wrzucić do miksera albo blendera i zmasakrować, dodając oliwy wedle uznania. Ta-daaam!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;&lt;span class="text_exposed_show"&gt;*Już mamy. 29,90zł, God bless Ikea. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-1842836649664301735?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/1842836649664301735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=1842836649664301735&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1842836649664301735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/1842836649664301735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/pesto-dla-biednych-i-leniwych.html' title='Pesto dla biednych i leniwych...'/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-R5UWgd__yZo/TbgYAor2p9I/AAAAAAAAGVA/-qj5s2K2sdM/s72-c/Bazylka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2155874414836919988.post-2282355230396227528</id><published>2011-03-16T16:51:00.000-07:00</published><updated>2011-03-17T10:38:40.484-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='intro'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szanowni Państwo,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;kim jesteśmy i o co tu chodzi?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy parą, dziarskim Rafałem z Warszawy i zjełczałą Aleksandrą z Wrocławia. Razem mamy pięćdziesiąt jeden lat i 349cm wzrostu. Kucharze z nas żadni, krytycy kulinarni tym bardziej (lubimy - o zgrozo! - pochłonąć sobie czasami solidnego hamburgera-zdychajło, a na dodatek kompletnie nie znamy się na winach), ostatnio jednak zaczęliśmy próbować swoich sił w kuchni i odkryliśmy, że to jest taki prostopadłościenny rodzaj kota - obniża ciśnienie krwi i wpływa ogólnie pozytywnie, przynajmniej dopóty dopóki nie zacznie żyć własnym życiem i wymykać się spod kontroli. To jest więc jeden z celów bloga - założenie smyczki na prostopadłościan, by nie hasał. I z jakichś względów uznaliśmy, że kogokolwiek będzie to interesować.&lt;br /&gt;Chcielibyśmy również stworzyć pewien rodzaj książki kucharskiej do użytku naszego, naszych znajomych i każdego Czytelnika, który się tu zjawi. Jak dotąd najczęściej gotowaliśmy ze świętej strony kulinarnych poszukiwaczy w Polsce - mowa o &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Kwestii Smaku&lt;/a&gt;, pojawiały się też pozycje z anglojęzycznego &lt;a href="http://www.cookinglight.com/"&gt;Cooking Light&lt;/a&gt; (w praktyce nie zawsze&lt;i&gt; light&lt;/i&gt;) oraz z dzikiego zagłębia pomysłów - &lt;a href="http://kuchnia.o2.pl/"&gt;Czarnej Oliwki&lt;/a&gt;, czyli zbioru receptur serwisu o2.pl. Ale nie tylko. Nie ograniczamy się do paru witryn - pracowicie przekopujemy internet, by znaleźć ten przepis, który w danym momencie rzeczywiście nas zafrapuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Za czym nie przepadamy i/lub czego tutaj prawdopodobnie nie będzie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod barszczem czerwonym i jedzeniem o smaku kokosa, a także flaczkami podpiszę się prawdopodobnie tylko ja, Ola - Rafał na obie zupy reaguje wręcz alergicznie i obdarza te zacne potrawy najgorszymi przymiotnikami. Wątpię także, by na bloga kiedykolwiek zawitała wątróbka, a jeżeli jakiś przepis zawiera bitą śmietanę, to prawdopodobnie go zmodyfikujemy.&lt;br /&gt;Nie jesteśmy też krezusami, w związku z tym patrzymy spode łba na fikuśności z kawiorem, homarami i szynką parmeńską. Staramy się również nie znajdować potraw, wymagających wielu dziwacznych i drogich składników w dużych opakowaniach, których zużywa się minimalne ilości, a potem zostawia całą resztę na zmarnowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Co będzie prawdopodobnie częściej, niż inne rzeczy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy ogromną słabość do pesto, roqueforta i innych śmierdzieli, czosnku oraz ryb, zwłaszcza tuńczyka i łososia. Staramy się nie myśleć o rtęci. (Co ułatwia nam, notabene, rtęć, gromadząca się w naszych organizmach i degenerująca komórki mózgu) Rafał dałby się pokroić za &lt;i&gt;chili con carne&lt;/i&gt;, a ja za naleśniki z bananami i &lt;i&gt;spaghetti carbonara&lt;/i&gt;. I za białą czekoladę. (Niestety! Najgorszy rodzaj czekolady to mój ulubiony!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span data-jsid="text"&gt;Na razie zajmiemy się wrzucaniem na bloga tego,  co ugotowaliśmy do tej pory. Nowe eksperymenty powinny pojawić się w  następnym tygodniu. Ach, zdjęcia! Zdjęcia czasami będą, czasami nie. W  miarę możliwości będziemy starali się uzupełniać przepisy o fotografie,  ale na to potrzeba czasu i powtórzenia niektórych potraw.&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2155874414836919988-2282355230396227528?l=drobnymsmaczkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/feeds/2282355230396227528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2155874414836919988&amp;postID=2282355230396227528&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2282355230396227528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2155874414836919988/posts/default/2282355230396227528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://drobnymsmaczkiem.blogspot.com/2011/03/szanowni-panstwo-kim-jestesmy-i-o-co-tu.html' title=''/><author><name>A. Loobeensky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369244886807614132</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-rM5MGPM3e5Q/TmqN9aaJ4-I/AAAAAAAAGiU/k4RMd18sQsg/s220/301638_2361087272187_1400461366_32817170_4977397_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
